Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com

środa, 3 grudnia 2014

Patronujemy: Komiksofon 15

10 grudnia  2014, środa, godzina 19:00 spotykamy się z Nikodemem Cabałą oraz Luca Montagliani (Laca de la Vega) w Sanatorium Kultury, Przejście Garncarskie 2, 2 piętro
GOŚCIE:
Nikodem Cabała
Nikodem Cabała (urodzony w 1980 r.) - rysownik, ilustrator, kolorysta. Zaczynał od drobnych publikacji w fanzinach komiksowych takich jak "AQQ", "KKK". Jego prace ukazały się w antologiach komiksowych: "Piekielne Wizje: Graham Masterton" wydawnictwa Mandragora, "Człowiek w próbówce" wydawnictwa Egmont, "Strefa Komiksu: Antologia" wydawnictwa Roberta Zaręby, "Likwidator Alternative - Antologia 1" oraz gościnnie w krótkich formach pojawił się w albumach: "Likwidator - Sprzątanie Polski" i "Likwidator - EŁRO 12".

Nikodem Cabała
Jest autorem rysunków do albumów komiksowych takich jak: "Duszpasterze", "Pomidorowa" oraz "Mrok". W 2011 roku skończył rysować składającą się z pięciu albumów i trzech mini antologii serię science-fiction "BiOCOSMOSIS". Dwa pierwsze albumy tej serii ukazały się w amerykańskim magazynie komiksowym "Heavy Metal". Od 2004 roku współpracuje z "Nową Fantastyką" jako ilustrator.
Luca Montagliani
Luca Montagliani (Laca de la Vega) (urodzony w 1971 r.) - włoski rysownik i ilustrator. Jako artysta i muzyk aktywnie działa od 1994 roku we Włoszech, gdzie stworzył multimedialne płyty CD, filmy animowane, ścieżki dźwiękowe, gry wideo, komiksy. Zajmuje się również muzyką i teatrem. Współpracował z Giorgio Rebuffi, Puck, Alan Ford, Kinder Ferrero, Rai Due, Marvel USA, Diabolik, Il Secolo XIX, 001 Edizioni, Lucca Comics and Games i Il Male.

Od 2007 roku kieruje Stowarzyszeniem Kulturalnym ANEXIA (www.ottag.it) które zajmuje się ponowną publikacja dzieł swojego mistrza Giorgio Rebuffi (Wilk Pugacioff, Tiramolla) oraz wydaniem komiksów własnego bohatera PASOL. Do tekstów Emiliano Pagani rysuje serie SOS TATO i X-NERD. W dziedzinie muzyki i teatru współpracuje z ANKAMAGRA, U-Boot70, trio Cabit i Orchestra Bailam. Jest założycielem Genoa Comics Academy w Genui w Instytucie Technicznym Grafiki Caboto i w latach 2011 - 2013 był jej dyrektorem artystycznym i profesorem.

Zaprojektował graficznie w roku 2013 włoskiego krasnala we Wrocławiu i narysował "Wrocław - Komiksowy spacer" (przewodnik po w Wrocławiu).
Luca Montagliani
O projekcie Komiksofon:

Komiksowo-muzyczny projekt realizuje się poprzez korespondencję sztuk, połączenie muzyki, plansz, kadrów, szczegółów rysunku, iluzji ruchu w ruch prawdziwy, przez pomysłowe wydobycie tematu przewodniego. Komiksofon oferuje dwa rodzaje przeżyć. Dla ludzi spoza kręgu fanów komiksu będzie to lekka, wizualno-dźwiękowa prezentacja, po której zostanie w głowie pewna idea przyswajalności obrazków komiksowych, styl rysunku danego komiksiarza i pamięć jego nazwiska. Za to fanów komiksu przywieść może ciekawość nowej formuły prezentacji i tego, jak autor znanego komiksu przerobił go i jak zinterpretował go muzycznie.

Każda edycja składa się z trzech części:
- projekcji filmów prezentujących twórczość dwóch artystów komiksowych w połączeniu z muzyką.
- wywiadzie/dyskusji z publicznością
- rysowaniu na żywo

Prowadzenie wydarzenia – słynny wrocławski komiksiarz - Konrad Koko Okoński, urodzony w 1987 roku autor komiksów internetowych (Wiśnia, A Quartz Bed) i wydanego ostatnio na papierze "Kija w dupie"). Absolwent  grafiki i sztuki mediów na ASP We Wrocławiu.

Spotkanie z autorami poprowadzi Andrzej Jarczewski (1966) - z wykształcenia architekt, z zawodu grafik, z zamiłowania kolekcjoner i miłośnik komiksu.
 
Każdej edycji Komiksofonu charakteru nadają goście. Każdy z nich ma takie samo zadanie, a efekty są zupełnie różne i zawsze niespodziewane.
Plakat autorstwa Nikodema Cabały i Luca Montagliani (Laca de la Vega)

Organizator: Komiksofon, Wrocław 2016
Koordynator projektu: Agnieszka Jamroszczak a.jamroszczak@gmail.com
Komiksofon na Facebooku www.facebook.com/komiksofon
Komiksofon na Twiterze www.twitter.com/Komiksofon

wtorek, 2 grudnia 2014

XXV Podkarpackie Spotkania z Komiksem

XXV PODKARPACKIE SPOTKANIA Z KOMIKSEM
Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie, ul. Okrzei 7, 2 piętro, sala audiowizualna.
6-7.12.2014 r.

Sobota, 6.12.2014:


9.30 – 10.20 – film na dobry początek;
10.20 – 10.30 - otwarcie imprezy;
10.30 – 11.15 – superbohater z Krakowa – spotkanie z Rafałem Szłapą, twórcą serii komiksowej „Bler”;
11.15 – 12.00 – lubelskie projekty komiksowe – spotkanie z twórcami komiksów: Katarzyną Babis, Danielem Grzeszkiewiczem i Dominikiem Szcześniakiem;
12.00 – 12.45 – spotkanie z Krzysztofem Gawronkiewiczem, twórcą komiksów „Achtung Zelig”, Mikropolis”, „Niezwykłe dochodzenia Ottona i Watsona” oraz „Powstanie”.
13.00 – 15.00 – blok prezentacji przygotowanych przez Grupę Rekonstrukcji Historycznej Klan Tygrysa, w tym:
- rzecz o strojach… czyli co może wdziać na siebie dama i dżentelmen w Japonii. Prezentacja japońskich kobiecych i męskich strojów formalnych i codziennych oraz pokaz ich poprawnego zakładania; prowadzą Klaudia i Justyna;
- pokaz technik szermierczych szkoły Tenshin Shoden Katori Shinto Ryu, wywodzącej się z XV wieku - prowadzą Michał Mroczka i Mateusz Stafiej.
15.00 – 16.30 – konkurs wiedzy o komiksie;
16.30 - 17.30 – wpływ „Gwiezdnych Wojen” na mały i duży ekran - prelekcja ukazująca, trwający nieprzerwanie od 1977 roku, wpływ Gwiezdnych Wojen na świat filmów i seriali.
17.30 – 18.30 – filmy ze świata Star Wars;
18.30 - 19.30 – konkurs wiedzy o Star Wars z nagrodami;
19.30 – zakończenie pierwszego dnia imprezy.

Niedziela, 7.12.2014:

10:00 – 11:20 - projekcja animacji z cyklu „Young Animator Training Project: Harmonie, Ookii Ichinensei to Chiisana Ninensei” oraz „Kuro no Sumika – Chronus”;
11.30 – 13.30 – konkurs Whose kalambur is it anyway
Twoja prawa ręka chce coś powiedzieć? Chwila! Lewa wie lepiej! Zmuś obie do współpracy* (a do tego nogi i inne części ciała) a zapewnisz sobie wygraną w jedynych i niepowtarzalnych "kalamburach" o tematyce świąteczno, animcowo, filmowej. Aby było jeszcze zabawniej, hasła będą utrudniane przez widownie ;)
13.30 – 15.30 - projekcja serii animowanej „Barakamon” (odcinki 1-5);
15.30 – zakończenie imprezy.

Organizatorzy: Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie i Rzeszowska Akademia Komiksu.

Sponsorzy nagród w konkursach: WDK w Rzeszowie i wydawnictwa: Amber, Egmont Polska, Timof i Cisi Wspólnicy, Taurus Media. Wydawnictwo Komiksowe oraz Lego Polska Sp. z o.o.

Wstęp wolny!

czwartek, 27 listopada 2014

Wróg - Cali/ Bloch

Rekomendowana przez Amnesty International książka "Wróg" to manifest pacyfistyczny, prezentujący okrucieństwo wojny i rolę w niej mięsa armatniego. Pozycja wydana przez Zakamarki skierowana jest do dzieci w wieku od lat sześciu, w związku z czym omawiając ten album obejdę się tym razem bez pomocy mojego czteroletniego konsultanta. Jednocześnie obiecuję powrócić do tematu i zaprezentować świeże spojrzenie młodego człowieka w odpowiednim momencie za lat kilka.
Decydując się na tematykę antywojenną, Davide Cali i Serge Bloch słusznie wykoncypowali, iż najlepiej skupić się na okopowej mikroskali, w związku z czym we "Wrogu" próżno szukać batalistycznych, widowiskowych scen. Jest tylko pustkowie, dwie dziury, dwóch żołnierzy i ich myśli (w książce reprezentowane przez jednego z nich). Pokazując szereg mechanicznych przekonań i idących za nimi działań, wykonywanych pod wpływem odgórnych instrukcji, autorzy dążą do zrównania obu żołnierzy, będących tak naprawdę pionkami w misternej grze wytatuowanych orderami oficerów. Wróg - według instrukcji - nie zna litości, jest dziką bestią, zabijającą kobiety i dzieci, mordującą całe rodziny, zarzynającą zwierzęta i palącą lasy. Problem w tym, że instrukcje obu żołnierzy są takie same, a prawdziwy wróg - tak trafnie graficznie przedstawiony na okładce - czai się z dala od okopowego brudu.
Cali i Bloch szeregiem całostronicowych (bądź dwustronicowych) rysunków okraszonych odpowiednią ilością tekstu ukazują strach jednostki, jej samotność i kłębiące się w jej głowie wątpliwości. Naszpikowany militarystycznymi głupotami żołnierz z czasem od myśli przechodzi do czynów, wykazując zarówno chęć zaprogramowanego, krwawego załatwienia sprawy, jak i - ostatecznie - jej polubownego rozwiązania. Okrutna wizja stworzona na bazie dyrektyw z instrukcji dostaje oddech wytchnienia w dającym nadzieję, pięknym zakończeniu.
Wymowa świetnie wydanego albumu jest klarowna: wojna to głupia i okrutna rozgrywka pomiędzy nieświadomymi pionkami, będącymi mięsem armatnim. Sugestywnie we "Wrogu" pokazany jest fakt braku różnic pomiędzy walczącymi - spoglądają na te same gwiazdy, mają za pazuchą zdjęcia takich samych rodzin, piją tę samą wodę i przybierają podobny kamuflaż. Autor tekstów - Davide Cali - nie moralizuje, lecz po prostu pokazuje kilkanaście dosadnych scen, pozostawiając miejsce do myślenia dla młodego umysłu. Wtóruje mu Serge Bloch, używając prostej, komunikatywnej kreski, budzącej jednoznaczne skojarzenia. Mówią jednym głosem: myśl, żołnierzu, zastanów się, nie bądź głupim kawałkiem mięsa.
Niezwykle ciekaw jestem opinii mojego czteroletniego konsultanta, jednak nawet bez niej już teraz mogę stwierdzić, że w swojej kategorii wiekowej "Wróg" jest albumem, który w odpowiedni i sugestywny sposób tłumaczy młodym największe okropieństwo wojny, przejawiające się w bezmyślnym kroczeniu z karabinem z zamiarem jego użycia w imię idiotycznych dyrektyw łasych na medale dowódców. Antywojenny "Wróg" to album potrzebny, efektownie przygotowany i w swojej wymowie wstrząsający.
"Wróg". Tekst: Davide Cali. Rysunki: Serge Bloch. Tłumaczenie: Katarzyna Skalska. Wydawca: Zakamarki, Poznań 2014.
Album można nabyć tutaj: Sklep wydawcy

środa, 26 listopada 2014

Pinki - Płóciennik

"Jedziesz!" - krzyczy ze strony tytułowej najnowszego komiksu Szawła Płóciennika zabarwiony na różowo starszy gość z długą brodą i wąsem. To Krzysztof Brandt, tytułowy Pinki - postać niezwykle barwna, niesplamiona przemocą, działająca wedle hippisowskich zaleceń na temat pokoju i miłości. Przybił piątkę Frankowi Zappie, zwiał do Szwecji z księżną tatarską, był modelem, malarzem, paryskim kloszardem, kumplem Jezusa, hipisem, hipsterem, dobrym samarytaninem. Można by rzec, że jego historia to samograj, co jednak nie zmienia faktu, że musiała trafić w odpowiednie ręce.
I trafiła. W najlepsze, bo zaprawione w podobnych akcjach.
Szaweł Płóciennik skutecznie uciekł przed pułapką pisania i rysowania wciąż o tym samym. Co prawda kolejne jego projekty poświęcone są czasom minionym, bazują na wspomnieniach i zawsze jednym z istotnych motywów czynią muzykę, jednak realizowane są innymi technikami i poruszają zupełnie odmienne kwestie. Wspólnie z ojcem Szaweł stworzył sugestywny obraz Polski lat 80., ze Sławomirem Gołaszewskim opowiedział o muzykoterapii, a bazując na wspomnieniach Pinkiego wykreował biografię człowieka, określanego mianem warszawskiej legendy.
"Dziecko, ale wiesz, że z tym komiksem to się musisz postarać" - powiada Pinki do Szawła w jednej z początkowych scen komiksu. I w związku z tym dużo jest w "Pinkim" sumiennej reporterskiej roboty. Szaweł się stara i - co niezwykle ważne - robi to z odczuwalną przyjemnością. Wnika w świat bohatera, zarywa nocki przy odsłuchach, z ekscytacją dzieli się nowinkami z uniwersum Pinkiego z bliskimi. A przed czytelnikami odsłania także swoje obawy dotyczące pisania i rysowania tak ekscentrycznej postaci, jaką jest potomek Józefa Brandta. Efekt? Komiksowa biografia roku, której autor przyspawał się do bohatera na długi czas, idealnie posklejał przeszłość z teraźniejszością i zaatakował eksplozją różowej radości.

Bo pokolorowany różem, rysowany "tytusową" kreską komiks to rzecz o pozytywnym nastawieniu do świata i ludzi. "Przede wszystkim niech to będzie z przesłaniem dla tych młodych. Radośnie!" - powiada bohater w jednej ze scen. I tych wytycznych Szaweł sumiennie trzyma się przez całą objętość albumu. Niezależnie od pułapek losu, Pinki sieje radość wśród bliźnich - sieje ją będąc brzdącem wśród kumpli z osiedla, wśród dzieci-kwiatów, mecenasów sztuki i przedstawicieli religii wszelakich. Sieje ją nawet wśród paryskich szczurów. A przy tym wyciąga dłoń potrzebującym, bez namysłu poświęca swoje życie dla innych i nie rozpamiętuje. Jest przesłanie dla młodych? Niejedno.
Album Szawła Płóciennika to najlepszy - obok "Blakiego" Mateusza Skutnika - polski komiks mijającego roku. A jednocześnie idealny towar eksportowy. "Ach! Będzie fajowy komiks. Czuję to! A Pinki mi wciąż powtarza, że będę bogaty, że to będzie hit, że trzysta tysięcy nakładu to minimum! Szaleństwo" - wykrzykuje radosny Szaweł w jednej ze scen. Przesada? Niekoniecznie. Uważam, że tak piękny komiks powinien doczekać się co najmniej wspomnianego nakładu w Polsce, jak również wielu edycji zagranicznych. Miłość i pokój to najlepszy towar eksportowy. Zawsze. Tak więc, czytelniku tej recenzji, jeśli nie miałeś jeszcze przyjemności zapoznać się z Pinkim - Jedziesz!
"Pinki" Autor: Szaweł Płóciennik. Wydawca: kultura gniewu, Warszawa 2014.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep Gildia.pl, Incal.

Kibicujemy (410)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Złoty Kurczak muzą komiksiarzy! Nie chodzi o słynnego Vifona, a o imprezę poświęconą niezależnej scenie komiksowej, która odbędzie się 17 stycznia 2015 roku we Wrocławiu. Na chwilę przed deadlinem scenarzyści stukają w klawikordę, a rysownicy sięgają po ołówki, pisaki, markery i tablety, by zmierzyć się z innymi w walce o laur niezależności. Specjalnie na tę okoliczność mini-album szykuje popularny Łazur, z którym w szranki i konkury staną ze swoim ekscentrycznym pomysłem m.in. Jan Mazur i Jacek Kuziemski, pracujący nad "Milito Pro Christo".
Jan Mazur: Czy zastanawialiście się kiedyś, co to znaczy "kochać Polskę"? Jeśli tak, to źle. Nad tym się nie zastanawia. To czuje się całym swoim sercem. Był w historii świata jeden człowiek, który pokazał to ponad wszelką wątpliwość - Jan Paweł II. To jemu właśnie postanowiliśmy poświęcić nasz komiks.  
"Milito Pro Christo" to uderzeniowa dawka patriotyzmu skierowana w serca tych, którzy nie dostrzegli jeszcze, co oznacza prawdziwa miłość do Boga i ojczyzny. Portretujemy w nim Największego Polaka takiego, jakim go zapamiętaliśmy. Nieugiętego, mężnego, odzianego w potężną zbroję i bezlitośnie spopielającego swoją mocą zło tego świata. Co zrobi i gdzie się uda, by spełnić swoją świętą misję? Tego dowiecie się jeszcze w grudniu tego roku.
Czy Polska doceni ten 11-stronicowy album formatu A5? Czy doceni go jury Złotych Kurczaków? Odpowiedzi na pierwsze pytanie być może nie poznamy nigdy. Na drugie - 17 stycznia podczas wrocławskiej imprezy.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec

niedziela, 23 listopada 2014

Moskwa - Neverdahl/ Runde

"Moskwa" jest reporterskim zapisem wyprawy grupy norweskich twórców na rosyjski festiwal Kommissija w 2013 roku, dokonanym przez Oysteina Runde i Idę Neverdahl. Para autorów, naprzemiennie relacjonując moskiewskie wydarzenia, zahacza o politykę, kulturę i obyczajowość. Dość głęboko wnikają również w samego Wladimira Putina, rosyjskiego prezydenta, wodza, przywódcę narodu. Robią to wszystko w sposób tak przystępny, że zakumplować się z nimi można od pierwszych plansz.
Autorzy słusznie wzięli pod uwagę, że poza granicami swojego kraju nie muszą być popularni, w związku z czym pokusili się o interesującą ekspozycję albumu, zawierającą przedstawienie ich twórczości poprzez wybrane komiksy. Oystein - komiksiarz, który załapał się na wyprawę na skutek odmowy kilku bardziej znanych postaci z norweskiego światka zaprezentował na łamach "Moskwy" swoją "Sagę o Olafie Młocie", a posiadająca wielomilionowe zaplecze fanów webkomiksowych Ida pokazała "Nudną pracę na lato". Te dwa skrajne komiksy w bardzo ładny sposób pokazały pewne podobieństwo do rynku w Polsce, konfrontując niszowy, kozacki komiks o silnych facetach z wywołującym piski fanów dziewczyńskim kolorowym snem o kotkach i jednorożcach. Ciekawym elementem łączącym polski i norweski komiks jest również epilog "Moskwy" z bardzo przewidywalnym, acz fantastycznym cameo polskiego wydawcy komiksu, ludziom obracającym się w środowisku gwarantujący nieprzerwaną, długą i donośną salwę śmiechu.
Norwegowie, korzystając z uroków Moskwy i pragnąc skosztować wyschłego, przykurczonego ciała Lenina, na kartach komiksu troszkę dziwią się światu, czasem obawiają się pewnych jego aspektów, ale generalnie dobrze się bawią i zamiast chować głowę w piasek, starają się przekraczać kolejne granice. Ot, choćby poprzez ocieplenie wizerunku omonowców, czy samego Wladimira Putina. Co ciekawe, rosyjskie obserwacje zajmują im tyle miejsca, że Oystein i Ida na konwent trafiają dopiero na stronie numer 65.

Dzięki temu, pikantne anegdotki o kazachskich autorach komiksów oraz barwne przygody norweskich komiksiarzy wśród fanów zostają w odpowiednich proporcjach zmieszane z politykowaniem. Oystein i Ida, ironizując i dowcipkując, z zaangażowaniem szukają reliktów rosyjskiej przeszłości i zgrabnie opisują idiotyczną bryłę manifestacyjną, składającą się z idących ramię w ramię faszystów, lewicowców, antify, środowisk LGBT i "fan clubu Stalina".
Kreska autorów nie należy do powalających, ale jest prosta i komunikatywna. Znalazło się tu miejsce i dla małego hołdu oddanego Mike'owi Mignoli i dla zdjęciowych wkładek. Jak już wspomniałem, coś dla siebie znajdą fani małych, śmiesznych zwierzątek, jak i muskularnych facetów, potrafiących wyjść cało z największej opresji.
Po lekturze "Moskwy" możecie nie chcieć, aby powspinał się po was Oystein (ja chyba bym chciał), ale raczej docenicie fakt, że komiks norweskich autorów pod płaszczykiem świetnej, zabawnej relacji z podróży, w niezwykle interesujący, choć mało wysublimowany sposób puka Wladimira Putina w pupę.
"Moskwa". Autorzy: Oystein Runde i Ida Neverdahl. Tłumaczenie: Jelena Trojańska. Wydawca: timof comics, Warszawa 2014.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl, Incal

środa, 19 listopada 2014

Kibicujemy (409)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
"Opowieści niestworzone" podbiły polski rynek komiksowy - pierwsza część serialu sympatycznego Łazura zdobyła nie tylko popularność wśród koneserów gatunku, lecz również nagrodę za najlepszy komiks 2014 roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi! Zachęcony tym sukcesem, niespoczywający na laurach oraz skromny autor przedstawia dziś swój plan komiksowy na najbliższą przyszłość - plan, zakładający "Usta pełne śmierci"!
Łazur: Pierwsza część "Opowieści niestworzonych" zrobiła swoje i zdobyła nagrodę publiczności na MFK, więc pora na kolejnego zawodnika wagi ciężkiej, który tym razem zdobędzie Najważniejsze Nagrody w Środowisku - Złote Kurczaki. "Usta pełne śmierci" - bo taki jest jego podtytuł, to kolejna z serii "Opowieści...". Jednak nie jest to bezpośrednia część druga a Annual. 
Główni bohaterowie "Ust pełnych śmierci"
W dużym skrócie można ten komiks opisać takim zdaniem - jedna strona wstępu i siedem wpierdolu. Na sam pomysł wpadłem we wrześniu i łudziłem się, że uda mi się wyrobić na łódzką imprezę, ale wyszło jak wyszło (z pożytkiem dla samego komiksu) i ten pojawi się mniej więcej w połowie grudnia.
Główną postacią jest wymyślona w 1940 roku przez Fletchera Hanksa Fantomah - tajemnicza kobieta z dżungli. W "Ustach" co prawda nie padnie jej imię, ale wierzcie mi, że to właśnie ona. Jednak z racji jej łazurversowego originu (który zaprezentuję pod koniec przyszłego roku albo w ogóle) można zapomnieć o jej "dżunglowej" genezie. Czemu Fantomah? Bo jest dość absurdalnie wyglądającą postacią, do której prawa autorskie wygasły i teraz każdy bez narażania się prawu może tworzyć kolejne historie i podpisywać je swoim nazwiskiem - więc korzystam. A w przyszłych numerach "Opowieści..." pojawią się i inne postaci z lat 40-tych XX. wieku.

Jubileuszowy logotyp
Dodatkowo w lutym przyszłego roku minie 75. lat od pierwszego pojawienia się tej postaci w komiksach (Jungle Comics #2, 1940 r.), więc "Usta..." będą dobrą okazją, żeby rozpocząć świętowanie. Myślę też nad zebraniem kilku rodzimych artystów do stworzenia kilku pulpowych historii z tą bohaterką i wypuszczenia jubileuszowej antologii, ale póki co zostały mi do narysowania jeszcze trzy strony Annuala, więc pozwolę sobię zakończyć ten monolog i wrócić do cienkopisów. 
W następnym kibicowaniu - co tu robią te fiszki?!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Marcin Rustecki