Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mucha Comics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mucha Comics. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 sierpnia 2018

KM/H - Millar/ Fegredo

Mark Millar to gość, który działa według receptury, wzoru matematycznego na potencjalny bestseller z widokami na ekranizację. Tym razem jego obliczenia wypluły z maszyny losującej następującą historię: grupka młodzieży wchodzi w posiadanie tajemniczych pigułek, które pozwalają im poruszać się z niesamowitą prędkością, potrafiącą prześcignąć nawet czas. Supermoce umożliwiają im dokonanie oczywistej poprawy swojego nędznego życia, ale z upływem czasu zmuszają ich do zadania sobie pytania: czy nie lepiej wykorzystać te umiejętności do czynienia większego dobra? 
Zwolennicy Millara będą zadowoleni, przeciwnicy pewnie też. W kategoriach historyjek rozrywkowych propozycje z Millarworld są według mnie fenomenem - perfekcyjnie przygotowane na bazie znanych wszystkim składników, mało oryginalne, ale trzymające w napięciu i ubrane w efektowne cliffhangery. Emocjonująca wtórność, oferująca szybką przyjemność i nie zaśmiecająca pamięci na zbyt długo.
Lecz nie samym scenariuszem komiks żyje. Za część graficzną KM/H odpowiedzialny jest Duncan Fegredo, znany m.in. z okładek dla oficyny Vertigo, współpracy nad Hellboyem czy też z niesamowitego albumu Enigma do scenariusza Petera Milligana. Tutaj Fegredo pozbył się swojego drapieżnego, chaotycznego stylu na rzecz ugładzonej kreski. Trochę szkoda, ale z drugiej strony ten wykastrowany, zunifikowany rysunek bardzo dobrze sprawdza się w tak rozrywkowej i bezpretensjonalnej fabule. 
"KM/H". Scenariusz: Mark Millar. Rysunki: Duncan Fegredo. Tłumaczenie: Marek Starosta. Wydawca: Mucha Comics, 2018

sobota, 5 maja 2018

Puls - Bendis/ Bagley/ Lark/ Gaydos/ Anderson/ Coipel

Puls to dodatek do nowojorskiego dziennika Daily Bugle, dowodzonego przez J.J. Jamesona. Wychodzący naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców miasta, w całości poświęcony superbohaterom i - w zamierzeniu - redagowany przez Jessikę Jones. Tak, tę Jessikę Jones. Byłą superbohaterkę, panią detektyw i przyjaciółkę herosów. Puls to również epilog do przygód Jessiki pisanych przez Briana Michaela Bendisa, zebranych w serii Alias.
Ten komiks gra na sentymencie. Zamiast w całości nawiązywać do współczesnego uniwersum Marvela i obecnej w nim hiperrealistycznej (lub "silącej się na hiperrealizm") kreski, przywołuje kolorowe lata 90. - łącznikiem między przeszłością a teraźniejszością czyniąc rysownika Marka Bagleya. Jego debiutanckie historie ze Spider-Manem polski czytelnik miał okazję podziwiać w komiksach TM-Semic - ci, którzy mieli go wówczas pokochać, pokochali go, a ci, którzy mieli go znienawidzić - znienawidzili. Choć należałem raczej do tej drugiej grupy, lektura narysowanych przez niego odcinków Pulsu była bardzo sympatycznym przeżyciem. To stary, niedobry Bagley, momentami trochę imitujący Johna Romitę Juniora, obleczony w opakowanie z dawnych lat i unikający akcji "kopiuj-wklej". Słowem: coś pięknego!
Już sama (wyjątkowo paskudna) okładka podsumowuje udział w tym komiksie Jessiki Jones, przedstawiając różne wcielenia bohaterki: od zamaskowanej członkini Avengers, poprzez jednorazową depresyjną rajtuziarę, po kochankę i matkę. Ale na planszach Pulsu Jessika nie zawsze gra główną rolę. Podobnie jak w niektórych odcinkach Daredevila Bendis wnika tu w naturę pracy dziennikarskiej - i są to najlepsze fragmenty albumu - jak również wpisuje bohaterów w bieżące wydarzenia uniwersum Marvela, prezentując galerię zamaskowanych postaci.
To, jak dużo dobra zrobił Bendis w tej serii bardzo zgrabnie ukazuje zamieszczony na końcu New Avengers Annual#1 - zeszyt okolicznościowy, wypluty przez taśmę produkcyjną Marvela, beznadziejnie narysowany i ledwie poprawnie napisany. Trafił to tego zbioru, ponieważ przedstawia ważne wydarzenie dla bohaterów opowieści, elegancko wiążące wszystkie wątki. Nie czuć tu Bendisa z Alias, Daredevila czy Pulsu. To już zwykła podpucha zrobiona pod publikę. Choć zła niczym najgorsze wykwity z Marvel Now!, to jednak znakomicie pokazuje, jak drobiazgową i solidną pracę wykonał Bendis na łamach dowodzonych przez siebie "dorosłych" serii.
Znakomite domknięcie świetnego cyklu. Świetny występ Bagleya. Esencja Bendisa. Dla koneserów tematu - rzecz niezbędna.
"Jessica Jones: Puls". Scenariusz: Brian Michael Bendis. Rysunki: Mark Bagley, Michael Lark, Brent Anderson, Michael Gaydos, Olivier Coipel. Tłumaczenie: Marek Starosta, Tomasz Sidorkiewicz. Wydawca: Mucha Comics, 2018.

czwartek, 26 kwietnia 2018

Cesarzowa - Millar/ Immonen

Cesarzowa Marka Millara i Stuarta Immonena to przygotowana wedle wszelkich prawideł sensacyjna opera mydlana rozgrywająca się na różnych planetach. Są tacy, którzy twierdzą, że trzeba być zagorzałym fanem Marka Millara, by ta seria mogła się spodobać. Zatem widocznie nim jestem!

Cesarzowa to taki miks Gwiezdnych wojen z Modą na sukces, doprawiony elementami z milionów filmów, książek i komiksów, które „kiedyś gdzieś już widzieliśmy”. O co tu chodzi? Po latach wykańczającego psychicznie i fizycznie związku, cesarzowa Emporia decyduje się zostawić swojego męża – tyrana i despotę imieniem Morax. Zgarnia więc swoje dzieci i pod opieką ochroniarza, będącego nieawanturującą się mutacją Hana Solo, rusza na wycieczkę po planetach.

W tym komiksie nie ma kompletnie nic nowego i oryginalnego. Jest za to stara, niezawodna receptura: akcja, sprawne dialogi, trzymające w napięciu zawieszenia akcji i urokliwi bohaterowie, zbudowani na kliszach, dzięki którym nie musimy się nawet z nimi zapoznawać, bo można odnieść wrażenie, że znamy ich od zawsze.

I choć bawiłem się świetnie, a wszystko co wymieniłem niespecjalnie mi przeszkadzało, to widzę jeden minus tej publikacji: owszem, tom pierwszy kończy się mocnym zawieszeniem akcji, ale czy cokolwiek z tego zapamiętam przystępując do lektury tomu drugiego, zwłaszcza że w międzyczasie na rynku ukaże się trzydzieści serii o podobnej tematyce, z podobnym zawieszeniem? Obawiam się, że niekoniecznie. Rynek serii zdaje się przegrzewać. Ciekawe czy i kiedy wybuchnie?

"Cesarzowa". Scenariusz: Mark Millar. Rysunki: Stuart Immonen. Tłumaczenie: Marek Starosta. Wyd. Mucha Comics, 2018.

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Przeklęty - Aaron/ Guera

Jason Aaron i R.M.Guera powrócili. Dość szybki to powrót, bo od zakończenia polskiej edycji Skalpu minęło raptem kilka miesięcy. Zatem ci, którzy czekali na ten komiks – już się doczekali, a ci, którzy nie wiedzieli nawet, że czekają, już wiedzą i czekać nie muszą.

Dlaczego to wydarzenie jest tak ważne? Ponieważ ci dwaj autorzy, gdy ze sobą współpracują, ocierają się o geniusz. Oddzielnie nie idzie im już tak dobrze. Rozumieją się niemalże bez słów. Są jak Ennis i Dillon, Dempsey i Makepeace, Starsky i Hutch. W wydanym przez Muchę Przeklętym sięgają do czasów biblijnych i ciągną historię Kaina, wędrującego po świecie, obserwującego degrengoladę tegoż świata i w tejże degrengoladzie uczestniczącego.

Jak zwykle twórcy nie biorą jeńców. Jest brutalnie, drapieżnie i kontrowersyjnie. To komiks pierwotny. Prosty i dosadny. Nie obarczony współczesnością, bzdurnymi koncepcjami i wysilaniem się na efektowność. Ta efektowność przychodzi sama – w prostych linijkach tekstu, w szarpanej grafice, w prostym, chwytającym za gardło przekazie.

Przeklęty to komiks, który pokazuje, że wciąż można pisać i rysować świetnie, nie czyniąc niepotrzebnego bałaganu. Będą tacy, którzy po lekturze przeklną autorów, będą też tacy, którzy wychwalą ich pod niebiosa. Polecam sprawdzić.

"Przeklęty: Przed powodzią", tom 1. Scenariusz: Jason Aaron. Rysunki: R.M.Guera. Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz. Wydawca: Mucha Comics, 2018.

piątek, 5 stycznia 2018

Dziedzictwo Jowisza (1) - Millar/ Quitely

Jestem na tak.
Już kiedy Mark Millar wziął się za przemeblowanie uniwersum superbohaterów w Kick-Ass byłem bardzo "na tak" - chyba najbardziej "na tak" jeśli chodzi o produkcje tej gałęzi przemysłu komiksowego. W Dziedzictwie Jowisza Millar przejechał się po superbohaterach w sposób imponujący. Pokazał trykociarskie skrajności, a gości w rajtuzach ponownie potraktował brutalną prawdą.
Jest tu i bezkompromisowość nawiązująca do prac duetu Ennis/Dillon, i zarys fabularny zbliżający się w pewnym momencie do Sagi Vaughana i Staples, i elegancko wmontowany motyw z serialu Lost i mnóstwo innych smaczków. Przede wszystkim jest jednak niezwykle sprawnie napisana historia traktująca o tym, czy z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność. W kontekście superbohaterstwa jest tu i utopia i wszelkie -izmy i dramat antyczny.
Jest też Frank Quitely, którego wyjątkowość i niemożność zastąpienia widoczna jest w załączonych na końcach albumu friend-artach. Wystarczy wspomnieć, że nawet Dundan Fegredo wypada blado w porównaniu z rysunkami szkockiego artysty. Tylko Quitely mógł zilustrować wizję Millara tak wyraziście.
Dziedzictwo Jowisza to komiks dla tych, którzy odczuwają sentyment do historii o superbohaterach, a jednocześnie mają odruch wymiotny na współczesne, przemysłowe do nich podejście. Dla tych, którzy nie mogą przebrnąć przez pierwszych kilka stron tytułów z końcówką "man", choć przez wzgląd na dawne przyzwyczajenia bardzo by chcieli. A wreszcie dla tych, którym nie przeszkadza interesująca fabuła, wyłamująca się ze schematu prostackiego mordobicia. Dziedzictwo Jowisza to, obok lemirowskiego Czarnego młota najlepsze podejście do superbohaterstwa publikowane obecnie w Polsce.
"Jupiter's legacy: Dziedzictwo Jowisza", tom 1. Scenariusz: Mark Millar. Rysunki: Frank Quitely. Kolor: Peter Doherty. Asystent do spraw grafiki komputerowej: Rob Miller. Tłumaczenie: Marek Starosta. Wydawca: Mucha Comics, Warszawa 2017.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Zapowiedzi 2018: Mucha Comics

Wydawnictwo Mucha Comics swoje zapowiedzi na pierwsze półrocze 2018 roku zaprezentowała już na FB. Czego jeszcze mogą spodziewać się czytelnicy i jaki komiks z oferty edytora sprzedawał się najlepiej? No i co z komiksami Petera Milligana?

- Najlepiej sprzedającym się tytułem od Muchy był w 2017 roku szósty tom Sagi Vaughana i Staples - mówi Christine Meyer z wydawnictwa Mucha Comics. - W 2018 roku nie mamy żadnych planów odnośnie komiksów autorstwa Petera Milligana.
Mucha na pierwsze półrocze przygotowała następujące pozycje:
DESCENDER vol. 1: Tin Stars Jeffa Lemire'a i Dystina Nguyena,
EMPRESS Marka Millara i Stuarta Immonena,
CHEW vol. 8: Family Recipies Johna Laymana i Roba Guillory,
THE GODDAMNED vol.1: Before the Flood Jasona Aarona i R.M.Guery,
UNCANNY X-FORCE vol. 2,
IMMORTAL IRON FIST vol. 2,
MPH Marka Millara i Duncana Fegredo,
THE WICKED + THE DIVINE vol. 2: Fandemonium (Kieron Gillen,Jamie McKelvie, Matt Wilson),
STARLIGHT Marka Millara i Gorana Parlova,
THE PULSE Briana Michaela Bendisa i Marka Bagleya (wydanie zbiorcze),
THE FADE OUT Eda Brubakera i Seana Phillipsa (wydanie zbiorcze), 

JUPITER’S LEGACY vol. 2 Marka Millara i Franka Quitely,
CHEW vol. 9: Chicken Tenders Johna Laymana i Roba Guillory
HARROW COUNTY vol. 4: Family Tree Cullena Bunna i Tylera Crooka,
DESCENDER vol. 2: Machine Moon Jeffa Lemire'a i Dystina Nguyena,
OUTCAST vol. 4: Under Devil's Wing Roberta Kirkmana i Paula Azacety
THE EMPTY MAN Cullena Bunna i Vanesy R. Del Rey



Do powyższej listy może dojść jeszcze kilka tytułów. W drugiej połowie 2018 roku edytor zamierza kontynuować wszystkie rozpoczęte serie oraz zaprezentować polskim czytelnikom kilka nowych pozycji.

środa, 17 maja 2017

Alias drugi i Outcast pierwszy

To, co Jessica Jones, prywatna pani detektyw z przeszłością superbohaterską - dzięki uprzejmości Briana Michaela Bendisa i Michaela Gaydosa - wyprawia w drugim tomie, bije na głowę jej perypetie opisane w albumie, który zainaugurował serię.
Autorzy porzucili wielkomiejską scenerię, przenosząc akcję do małej mieściny i serwując czytelnikom historię, opowiadaną już setki tysięcy razy. Oto w tejże mieścinie młoda dziewczyna przepada bez śladu, pozostawiając za sobą jedynie pamiętnik i szereg osób z motywem jej uprowadzenia lub zamordowania. Z sympatycznych mieszkańców stopniowo zaczynają wyłazić rzeczy szpecące ich moralność. Bendis pisze o fali rasizmu i uprzedzeń. O próbie wyrwania się z dusznych mieścin, w których rządy nad duszami sprawują pan, wójt i pleban.

Poza główną historią są tu jeszcze dwie - obie zaskakujące i pokazujące, że scenarzysta naprawdę miał solidny pomysł na tę serię. Całość napisana jest bardzo błyskotliwie. Bendis stosuje dużo szybkich, rwanych dialogów, dla których Gaydos dostosował zresztą świetny sposób graficznej narracji, polegający na rysowaniu serii powtarzających się, nieznacznie modyfikowanych kadrów. Powoduje to, że podczas lektury kompletnie nic nie zgrzyta.

„Alias” zdecydowanie trzyma poziom. A nawet zwyżkuje. Ale w sumie to dość spotykana sytuacja jeśli chodzi o drugie tomy dłuższych opowieści. Debiuty mają gorzej. Jeśli nie urzekną od pierwszego zeszytu, mogą pożegnać się z obecnością w umysłach czytelników w ekspresowym tempie.
Świeżutkim debiutem jest w Polsce seria Roberta Kirkmana i Paula Azacety „Outcast. Opętanie”. To kolejny komiks ze stajni popularnego twórcy scenariuszy, który znany jest przede wszystkim z serii „Żywe trupy” oraz z tego, że niemal wszystko, czego się dotknie zamienia się w sukces kasowy oraz zostaje przetransferowane na inne media. Zarówno bijące rekordy popularności „Żywe trupy”, jak i raczkujący w tej materii „Outcast” doczekały się adaptacji telewizyjnych. Najnowszą serią Kirkman wchodzi w tematykę nawiedzania przez demony w swoim stylu, z powolnym budowaniem napięcia i fabuły.

Nie ma tu epatowania horrorami już na starcie. W zamian autorzy zabierają się za preparowanie atmosfery, która porwie kolejne miliony czytelników i widzów. I jak na wstęp do dłuższego formatu, wychodzi im to bardzo zgrabnie. Scenarzysta odpowiednio dawkuje przekazywane czytelnikowi informacje, zgrabnie kreśli charaktery postaci i stawia solidne fundamenty dramaturgiczne, zaś rysownik operując tak zwanym stylem realistycznym, bez zbędnych fajerwerków dba o komunikatywność przekazu.
 

Znając lubiącego pompę scenarzystę, można się spodziewać, że „Opętanie” nie będzie kroniką wiejskich egzorcyzmów księdza i jego młodego, obdarzonego specjalnymi mocami, kompana. Już od pierwszych plansz komiksu widać, że afera będzie znacznie grubsza, a mnogość wątków metafizycznych czy zaczerpniętych z historii horroru nie skończy się na kilku nawiązaniach do Lovecrafta i Kinga. Znudzonym fanom „Żywych trupów” „Opętanie” może przysporzyć wielu pozytywnych doznań. Kirkman zawsze na początku drogi potrafi zainteresować. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zaczyna się odcinanie kuponów. Ale to tego, jak sądzę, droga jeszcze długa i obfitująca w ciekawe wątki.

"Alias: Jessica Jones (2)". Scenariusz: Brian Michael Bendis. Rysunki: Michael Gaydos, Mark Bagley. Tłumaczenie: Marek Starosta. Wydawca: Mucha Comics, Warszawa 2015. 
"Outcast, tom 1: Otacza go ciemność". Scenariusz: Robert Kirkman. Rysunki: Paul Azaceta. Tłumaczenie: Marek Starosta. Wydawca: Mucha Comics, Warszawa 2016.

środa, 11 stycznia 2017

Groza w hrabstwie Harrow, twarde życie w hrabstwie Craw

Chciałem zacząć od tego, że po lekturze tych dwóch albumów, dzięki profesjonalnej robocie autorów czytelnik z całą pewnością przeniesie się w świetnie odwzorowane regiony dwóch amerykańskich hrabstw. Prawda jednak jest taka, że nigdy ani w hrabstwie Harrow, ani w hrabstwie Craw w Alabamie nie byłem i nie wiem jak tam jest naprawdę. Co natomiast mogę napisać, to, że autorzy wytworzyli bardzo sugestywny i dający się odczuć podczas lektury klimat. 

Hrabstwo Harrow Cullena Bunna i Tylera Crooka, potrafiące zaniepokoić już samą okładką to może nie horror, ale na pewno trzymająca w napięciu folkowa opowieść z dreszczykiem. Z kolei drugi tom „Bękartów z południa” Jasona Aarona i Jasona Latoura to rasowy kryminał, z twardymi charakterami i szeregiem mocnych scen. W tym komiksie widać zresztą zręczną rękę Aarona, który w większość zaprezentowanych w Polsce scenariuszy zdaje się kroczyć tą samą ścieżką. Ścieżką twardych gości, dążących do celu za wszelką cenę i mimo regularnie zwalających im się pod nogi kłód. 

Wbrew oczekiwaniom, jakie pojawiły się po tomie pierwszym, Aaron zamiast kontynuować wydawałoby się główny wątek opowieści ucieka w dygresję, kreśląc historię Bossa - człowieka, którego nazwisko zobowiązuje. Wgłębiając się w zatęchły, przepełniony brudem smród hrabstwa Craw, opisuje jego drogę od zwykłego licealisty po bezwzględnego, trzęsącego miasteczkiem trenera. Aaron operuje kliszami, ale robi to w sposób niezwykle urokliwy. Sportowe relacje mistrz i uczeń, kolejne etapy w rozwoju kariery, czy wreszcie nieczyste zagrywki - zarówno na boisku, jak i poza nim. 

„Na boisku” to zresztą tytuł drugiego tomu „Bękartów z południa”. Wielbiciele futbolu amerykańskiego znajdą tu sporo dla siebie, choć zapewne więcej wyniosą fani elektryzujących historii. Aaron jak zwykle zadbał o tło. Jego bohaterowie nie istnieją w próżni, oderwani od otaczającej ich rzeczywistości. Po raz kolejny scenarzysta odniósł się również do związku ojca z synem. Ta tematyka pobrzmiewa w praktycznie każdym jego komiksie. I tylko nieznacznie zmieniane realia pozwalają stwierdzić, że autor nie pisze wciąż tego samego. 
Tak brutalnych realiów, jak w hrabstwie Craw nie ma w Harrow, mimo, że tematyka - już po zerknięciu na okładkę - wydaje się bardziej drastyczna. W polecajce tego komiksu Mike Mignola napisał, że „rzadko trafia na równie urocze, a jednocześnie niepokojące historie”. Przed lekturą chciałem zakrzyknąć: „być może za mało czytasz, Mike!”, ale po przewróceniu ostatniej kartki nie wypada nie zgodzić się ze słynnym twórcą Hellboya. 

Uroczy niepokój, jaki wytworzył duet Bunn/ Crook to skutek świetnej kreski, fantastycznych akwarelowych kolorów oraz skrupulatnie opanowanego warsztatowo scenariusza. W kameralnej historii o polowaniu na czarownice Bunn sprawdza się o wiele lepiej niż w napakowanym akcją i sensacją „Szóstym rewolwerze”, którym zadebiutował na polskim rynku. „Niezliczone duchy” inaugurujące serię „Hrabstwo Harrow” to osadzona w niewielkiej mieścinie historia o skrywanej przez lata tajemnicy i jej współczesnych konsekwencjach. Mroczny las i zamieszkujące go stworzenia to wdzięczny temat do głębszego rozpracowania. 

Baśniowy charakter tej historii znakomicie oddaje rysownik. Tylerowi Crookowi, który przez dwanaście lat tworzył projekty dla sportowych gier komputerowych, świetnie zrobiło przebranżowienie się. Kilka projektów głównych bohaterów wyszło mu bardzo dobrze, podobnie z pulsującymi żółcią i czerwienią duchami - kościotrupami. W komiksie pełno jest imponujących dwuplanszowych obrazków. Crook, jak widać w materiałach dodatkowych zamieszczonych w komiksie, świetnie sprawdza się w czerni i bieli, choć trzeba przyznać, że bez pięknych akwarelowych barw ten komiks sporo by stracił. 

Dwa hrabstwa przedstawione na kartach komiksów duetów Aaron/ Latour i Crook/Bunn to miejsca, do których warto wstąpić na dłuższą chwilę i sprawdzić co ciekawego nas tam czeka.
"Hrabstwo Harrow: Niezliczone duchy". Scenariusz: Cullen Bunn. Rysunki: Tyler Crook.
"Bękarty z południa: Na boisku". Scenariusz: Jason Aaron. Rysunki: Jason Latour. Wydawca: Mucha Comics, Warszawa 2016.

piątek, 30 grudnia 2016

Zapowiedzi 2017: Mucha Comics

Jaki dla wydawnictwa Mucha Comics był rok 2016? Co było największym hitem sprzedażowym i jak prezentują się plany na rok 2017?

- Naszym największym tegorocznym sukcesem był "Miracleman", który został niezwykle dobrze odebrany - mówi Christine Meyer z wydawnictwa Mucha Comics. -  Nie znam jeszcze konkretnych wyników finansowych za rok 2016, ale sądzę, że będą tak dobre jak rok wcześniej. W natłoku nowych tytułów na polskim rynku myślę, że nie możemy narzekać. Rok 2017 nie jest jeszcze do końca zaplanowany, ale pierwsze sześć miesięcy mamy całkiem sprecyzowane. Niekoniecznie w poniższej kolejności, planujemy wydać następujące komiksy:

SPIDER-MAN: REIGN (Kaare Andrews)
CAPTAIN AMERICA: BIAŁY (Jeph Loeb i Tim Sale)
SAGA vol. 6 (Brian K. Vaughan i Fiona Staples)
CHEW vol. 6 (John Layman i Rob Guillory)
CAGE (Brian Azzarello i Richard Corben)
HRABSTWO HARROW vol. 2 (Cullen Bunn i Tyler Crook)
SPIDER-MAN: NIEBIESKI
(Jeph Loeb i Tim Sale)
SOUTHERN BASTARDS vol. 3 (Jason Aaron, Jason Latour)
OUTCAST vol. 2 (Robert Kirkman, Paul Azaceta)
WYTCHES vol. 1 (Scott Snyder i Jock)
ALIAS vol. 3 (Brian M. Bendis, Michael Gaydos)
VELVET vol. 3 (ostatni tom serii)

Jesienią 2017 roku możemy spodziewać się m.in. trzeciej części "Outcast", siódmej "Sagi", trzeciej odsłony "Harrow County", czwartej części "Alias" oraz czwartych "Bękartów z południa". Spodziewam się, że w drugiej połowie roku zwiększymy ilość wydawanych tytułów w związku z zakończeniem pracy nad Wielką Kolekcją Komiksów Marvela, co zwolni nam nieco mocy redaktorskich. Obecnie jesteśmy w trakcie negocjacji kilku nowych tytułów, które być może uzupełnią wymienioną przeze mnie listę, a być może pojawią się dopiero w drugiej połowie roku. Lista tytułów, które chciałabym wydać jest bardzo długa. Czynnikiem decydującym jest tu dojście do porozumienia z wydawcami.

wtorek, 16 sierpnia 2016

Na tropie Catwoman/ Saga 4

Po lekturze albumu „Na tropie Catwoman” zadowoleni będą nie tyle wielbiciele superbohaterów, co fani czarnego kryminału. Wszystko przez Darwyna Cooke’a, czyli człowieka który dał nam komiksowego Parkera i zrewitalizował herosów z uniwersum DC w "Nowej granicy". 

Cooke w swoim komiksie kłania się w pas historiom obrazkowym publikowanym w latach 50. ubiegłego wieku, a jednocześnie odświeża je i nadaje im współczesny sznyt. Catwoman w jego wydaniu nie jest seksowną kotką uwikłaną w bezsensowne fabuły, a porządnie nakreśloną heroiną. "Wielki skok Seliny", czyli jedna z historii zawartych w albumie, to wartka, gangsterska opowieść o cwanych złodziejaszkach i ich porwaniu się z motyką na słońce. Lub raczej na pędzący wagon pełen mafijnej forsy. W tym narracyjnym majstersztyku Cooke zawarł kilka ciekawych komiksowych patentów, na czele z łańcuszkowym opowiadaniem historii, polegającym na ukazaniu jej z perspektywy kilku postaci w niej występujących. 

W klimacie tego świetnego komiksu utrzymane są pozostałe opowieści znajdujące się w albumie. Przygotowała je śmietanka autorów amerykańskiego komiksu, gwarantująca dobrą zabawę. W Polsce Catwoman jako postać nie miała do tej pory szczęścia do solowych historii i zwykle pojawiała się w tle działań Batmana. Album Cooke’a wyciągnął z niej wszystko, co dobre. Klasyczne rysunki i świetna fabuła. Polecam.

Konsekwentnie wydawana przez Muchę Comics "Saga" to opowieść o dwóch światach, które toczą niekończącą się wojnę – planeta zwana Brzegiem i księżyc zwany Wieńcem. Dwójka stworzeń z tych dwóch różnych światów zakochuje się w sobie, tworząc sprawę dość precedensową. Uznani za zdrajców, uciekają przed skumulowanymi złowrogimi siłami. Na dodatek, zadanie utrudnia fakt, że mają ze sobą córeczkę, nad którą muszą rozpostrzeć parasol ochronny. 

Czwarty tom serialu to odcinek pozornie wyciszony, wręcz obyczajowy. Niewiele tu miejsca na akcję i sensację, znacznie więcej na emocje, relacje międzyludzkie i zwykłe życie, z pracą, wychodzeniem na plac zabaw i innymi tego typu sprawami. 

Scenarzysta Brian Vaughan to komiksowy fachowiec. Widać, że jest świadom tego, jak należy budować fabułę, by utrzymać przy sobie zaciekawionego czytelnika. Saga to popisowy przykład komiksowego serialu. Wszystko jest tu na swoim miejscu. Sprawne dialogi, niebanalne pomysły, miks prawdziwego życia z fantastyczną fikcją oraz bohaterowie, wobec których, zwłaszcza po czterech tomach, nie można pozostać obojętnym. Saga nie jest komiksem wybitnym, ale też do takiego miana nie aspiruje. Jako komiks rozrywkowy sprawdza się wyśmienicie. 


"Catwoman: Na tropie Catwoman". Scenariusz:Darwyn Cooke, Ed Brubaker. Rysunki: Darwyn Cooke, Cameron Stewart, Mike Allred, Brad Rader, Rick Burchett. Kolory i separacja: Matt Hollingsworth, Lee Loughridge, Giulia Brusco. Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2016.

Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl

"Saga, tom czwarty". Scenariusz: Brian K. Vaughan. Rysunki: Fiona Staples. Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Wydawca: Mucha Comics, Warszawa 2016.

Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl