Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com

piątek, 8 stycznia 2016

Krzesło w piekle/ Przebiegłe dochodzenie Ottona i Watsona

„Krzesło w piekle” i „Przebiegłe dochodzenie Ottona i Watsona” - dwa albumy, które łączy osoba Krzysztofa Gawronkiewicza – rysownika, który publikował w najważniejszych polskich wydawnictwach, otarł się o niemal wszystkie polskie magazyny i fanziny, publikowane od wczesnych lat 90.

Krzesło w Piekle to elegancko wydany album towarzyszący wystawie wyprodukowanej przez BWA w Jeleniej Górze, a Przebiegłe dochodzenie to zbiorcza edycja albumów „Esencja” i „Romantyzm”, które swego czasu zostały nagrodzone Grand Prix europejskiego konkursu komiksowego telewizji Arte i wydawnictwa Glenat. Obie pozycje są wyjątkowe. Prezentują bogaty dorobek jednego z najważniejszych twórców współczesnego komiksu polskiego.

„Krzesło w piekle” zawdzięcza swój tytuł jednemu z epizodów serii „Mikropolis”, którą Gawronkiewicz rysował do scenariuszy Dennisa Wojdy. Komiks przedstawiał surrealistyczne dzieje pewnego miasteczka i losy zamieszkujących je ekscentrycznych postaci. Fragmenty tej serii znalazły się zresztą w „Krześle w piekle”, podobnie jak część albumu „Tabula Rasa”, cała „Burza” narysowana do scenariusza Macieja Parowskiego czy też kadry i plansze z „Kwintesencji” do scenariusza Grzegorza Janusza i „Powstania”, które dla Gawronkiewicza napisała Marzena Sowa. Cały ten imponujący materiał został podparty krótkimi formami Gawrona i przyjaciół, rysunkami, projektami, szkicami oraz tekstami współpracowników i krytyków. Bogaty dorobek Gawronkiewicza zawiera w sobie zarówno prace rysowane realistycznie, składające się z setek kresek idealnie umiejscowionych na planszy, jak i rysunku umownego, wręcz groteskowego.

Gawronkiewicz, zanim został doceniony na świecie, dużo publikował w polskich zinach i magazynach. Wszystkie te krótkie formy – jak „Świętokradztwo”, „Kinoman”, czy „Jedynak” – nie zestarzały się i wciąż robią wielkie wrażenie. A zgromadzone w jednym miejscu stanowią nie lada gratkę dla fanów twórczości artysty.  Przeglądając te prace nietrudno wskazać inspiracje Gawronkiewicza – jest tu coś z Moebiusa i Bilala, w pewnych momentach wkraczają nawet podobieństwa do Nicolasa de Crecy czy Joanna Sfara. Tych wysmakowanych, elegancko narysowanych plansz jest ponad 300, a powiększony format publikacji sprzyja ich podziwianiu.

Podobnie jest w przypadku „Przebiegłego dochodzenia Ottona i Watsona”. Świetna jakość edytorska idzie tu w parze ze znakomitą historią. Piliście państwo kiedyś literaturę? Pewnie nie. A w tym komiksie można. Dzięki aparaturze do zmieniania książek w płyny, po wypiciu których poznaje się ich treść. „Mechaniczna pomarańcza” w kartonie i „Ubik” w sprayu? Proszę bardzo. Książka telefoniczna Warszawy dodana do kranówki i „Śniadanie mistrzów” zażywane zaraz po przebudzeniu? Tak, to tutaj. Ta piękna perspektywa mogłaby się przecież wiązać z nagłym wzrostem czytelnictwa! ALE czy literatura powinna być dla każdego na zawołanie? „Biblioteka to nie tani bar” – mówi jeden z bohaterów komiksu.

Teorie na temat czytelnictwa, nawiązania do literatury oraz popis erudycji scenarzysty nie są zawieszone w próżni. W końcu tematem wiodącym jest tytułowe dochodzenie dwóch detektywów – Ottona Bohatera i jego pomocnika, szczura Watsona. Panowie najpierw badają przyczyny śmierci Aptekarza, czyli człowieka odpowiedzialnego za skroplenie książek, a następnie zostają wplątani w intrygę o skali światowej. Otóż, proszę sobie wyobrazić, ministerstwo kultury dzięki prasłowiańskim metodom wskrzesza mistrzów epoki romantyzmu: kompozytora, malarza i poetę. Wiadomo których. Sęk w tym, że mistrzowie muszą się czymś żywić… Grzegorza Janusza, scenarzystę tego komiksu, nie tylko przez wzgląd na tytuł jednego ze albumów składowych omawianego tomu od dawna określam mianem scenarzysty romantycznego. Janusz ma niesamowity dar opowiadania, wkomponowywania w swój tekst anegdot, korzystania z dorobku polskiej kultury i sztuki i urabiania z tego wszystkiego inteligentnych, zabawnych komiksów z przesłaniem. Takich scenarzystów już ani nie rodzą, ani nie produkują, więc wychodzi na to, że jest to jeden z komiksowych skarbów narodowych Polaków. Podobnie Gawronkiewicz, który w tym komiksie zwraca uwagę przepięknie odrysowaną Warszawą.

Umiejscowienie akcji w jednym z europejskich miast było jednym z niewielu wymogów konkursu, w którym brał udział ten komiks. Stolica Polski stała się dla mieszkających w niej autorów wyborem naturalnym. Gawronkiewicz, nie tylko rysując ale i samodzielnie kolorując oba albumy, zaprosił czytelników na spacer po mieście, pokazując zarówno szereg rozpoznawalnych nie tylko dla autochtonów miejsc – Powązki, Dworzec Centralny, Pałac Kultury i Nauki, jak i takie, które nawet dla warszawiaków mogą stanowić nie lada tajemnicę – mroczne kamienice, ciemne zaułki i brudne kanały. Biegłość, z jaką warszawski rysownik wyrysował wszystkie te lokacje pozwala przypuszczać, że – wzorem bohaterów komiksu – przed rozpoczęciem pracy zażył skroplony „Przewodnik po Warszawie”.

„Krzesło w piekle” i „Przebiegłe dochodzenie Ottona i Watsona” to mnóstwo potężnych historii, rysunków i krótkich form komiksowych. Oba komiksy warte polecenia.
"Krzesło w piekle". Scenariusz: Dennis Wojda, Krzysztof Gawronkiewicz, Grzegorz Janusz, Maciej Parowski, Krystian Rosiński, Marzena Sowa. Rysunki: Krzysztof Gawronkiewicz. Wydawca: kultura gniewu, Warszawa 2015.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl
"Przebiegłe dochodzenie Ottona i Watsona". Rysunki: Krzysztof Gawronkiewicz. Scenariusz: Grzegorz Janusz. Wydawca: Wydawnictwo Komiksowe, Warszawa 2015.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep. Gildia.pl

czwartek, 7 stycznia 2016

Kibicujemy (428)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!

Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
"Nie przebaczaj" - kibicowaliśmy, zrecenzowaliśmy i wciąż zachęcamy do zakupu pierwszej części, bo komiks to bardzo dobry. Niedługo kończy się crowdfundingowa zbiórka na drugą odsłonę komiksu Kuby Ryszkiewicza i Marianny Strychowskiej, w związku z czym zapytaliśmy scenarzystę co w trawie piszczy i jakie są perspektywy dla tytułu...

Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
O współpracy na linii scenarzysta - rysownik

Nasza współpraca przebiega bezproblemowo. Plansz w sumie (pierwsza i druga część) powstało już ponad setka, a im ich więcej, tym mam wrażenie, że współpracuje się lepiej. Rozumiemy lepiej ten komiks i także przez to praca idzie szybciej. Oczywiście uzgadniamy szczegóły, ale raczej bezstresowo.
Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
Na jakim etapie są prace?

Mamy skończonych 42 plansze drugiej części. Czyli już ponad połowa za nami. Zostało około 30 do skończenia. Prace posuwają się szybko, już wkrótce gotowe będą kolejne.
Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
Ile będzie części "Nie przebaczaj"?

Historia „Nie przebaczaj” rozpisana jest na trzy rozdziały.
Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
Dlaczego własnym sumptem a nie z profesjonalnym wydawcą?

Moje rozmowy z wydawcą dotyczą druku skończonej historii. Jesteśmy dogadani, że drukuję w skromnym nakładzie poszczególne rozdziały, a potem, kiedy już wszystko będzie skończone, całość ukaże się w eleganckim wydaniu.
Szkic jednej z plansz komiksu
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Rafał Szłapa

środa, 6 stycznia 2016

Grzegorz Rosiński - monografia

Grzegorz Rosiński - autor "Thorgala", "Yansa", "Zemsty hrabiego Skarbka" i "Westernu" doczekał się opasłej monografii. Wielkoformatowa, czterystustronicowa cegła to prawdziwa gratka dla fanów twórczości słynnego Polaka. Album został przygotowany na zasadzie wywiadu-rzeki, jaki z Rosińskim przeprowadził Patrick Gaumer. Współudział w powstaniu monografii miał również syn Rosińskiego, Piotr. A nad całością czuwała zmarła w 2009 roku żona artysty – Katarzyna Rosińska, której pamięci książka została zadedykowana. Ogromny wkład w powstanie albumu miał również Wojciech Birek – wieloletni tłumacz komiksów Rosińskiego, fan i przyjaciel autora.

„Słychać mnie czy nie?” – pytał Rosiński zgromadzonych na Sali Atlas Areny podczas zeszłorocznego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Usłyszawszy twierdzącą odpowiedź, dodał: „Dobrze. Albo może niedobrze, bo właściwie niewiele mam do powiedzenia. Wszystko jest tutaj, w tej książce”. To prawda. Autor Thorgala został przepytany z każdego możliwego tematu pośrednio lub bezpośrednio dotyczącego jego twórczości. Począwszy od dzieciństwa, spędzonego w Polsce, pierwszych odkryć komiksowych, poprzez wspomnienia na temat komunizmu, ilustracji wykonywanych na zlecenie, aż po pierwsze międzynarodowe wojaże i emigrację w marcu 82 roku. Samotnik, w młodości obywający się bez przyjaciół, perfekcjonista i człowiek oddany rodzinie – takiego Rosińskiego opisuje ta książka.

W odpowiedziach na pytania francuskiego badacza komiksu, Rosiński podkreśla swoje pragnienie zmiany, chęć ciągłej ewolucji i poznawania kolejnych technik rysunku. Potwierdzenie jego słów znajduje się w materiałach ilustracyjnych, stanowiących główną część, a jednocześnie wielką siłę albumu. Znaleźć tu można wygrzebane z archiwum pierwsze komiksy autora, które tworzył jeszcze jako dzieciak, inspirowane w równej mierze literaturą, jak "Wyspa Skarbów" czy "20 tysięcy mil podwodnej żeglugi", ale i wynikające z wyobraźni mistrza. Są także szkice stworzone podczas edukacji w liceum plastycznym, obrazy z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, okładki książek i płyt, portrety, czy też plansze i kadry z tworzonych przez autora przez dekady komiksów, znanych niemal każdemu czytelnikowi na świecie.

Rosiński opowiada o kulisach powstawania swoich serii, o ulubionych scenach z "Thorgala", ale też o pracach, które dzisiaj uważa za nieudane. Co ciekawe, rzuca również światło na pewne kontrowersyjne decyzje, np. usunięcie z "Thorgala" psa rodziny Aegirssonów, Muffa, który w jednym z odcinków pozostawiony został na greckiej wyspie. Okazuje się, że powodem była śmierć prawdziwego psa Rosińskiego, na którym wzorowany był Muff. Artysta emocjonalnie nie czuł się na siłach, by rysować zmarłego przyjaciela, w związku z czym symbolicznie sprowadził go do raju w rysowanym przez siebie komiksie. Z wypowiedzi Rosińskiego biją emocje, ale są również momenty humorystyczne.

Ilość smaczków, jakie zostały przemycone na łamach monografii zadowoli nawet najbardziej wybrednego fana twórczości artysty. Poza materiałem rysunkowym, Rosiński ujawnia mnóstwo zdjęć z archiwum rodzinnego, przedstawiających twórcę na każdym etapie życia – od bobasa, poprzez zdjęcia z wąsem, aż po czasy obecne. W efekcie dostajemy 400 stron, w które można wgapiać się w nieskończoność. Szkoda tylko, że niektóre obrazy, czy kadry komiksowe zostały zaprezentowane w miniaturkach, podczas gdy swobodnie mogłyby funkcjonować jako całostronicowe ilustracje i jeszcze bardziej cieszyć oko.

W albumie znalazło się także miejsce dla poglądów Rosińskiego na temat umiłowanego przez niego dziewiętnastowiecznego malarstwa historycznego, jak również dla wypowiedzi artystów, współpracujących z Rosińskim. I tak na przykład Roman Surżenko, rysownik pobocznych serii ze świata "Thorgala" zapytany o to, kim dla niego jest Rosiński, odpowiada, że „dzieła polskiego artysty bardzo dawno temu zmieniły jego życie”. „Bardzo skromny i ludzki” – mówi Giulio de Vita. „Ilustrator, który uwielbia ryzyko” – to słowa Yvesa Sente. „Prawdziwy artysta komiksu” – rzecze Jean van Hamme. No cóż, jak widać jeden z najwybitniejszych polskich twórców komiksu doczekał się zasłużonego pomnika. 
"Grzegorz Rosiński. Monografia". Autorzy: Patrick Gaumer, Piotr Rosiński. Tłumaczenie: Wojciech Birek. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2015.
Album można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl

wtorek, 5 stycznia 2016

Krzesło w piekle w Legnicy - fotorelacja

Przedstawiamy fotorelację z wernisażu wystawy "Krzesło w piekle", który odbył się w Galerii Sztuki w Legnicy 17 grudnia 2015 roku.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Batman: Cmentarna Szychta

Szósty tom przygód Batmana spisanych piórem Scotta Snydera to w odróżnieniu od części poprzednich nie zwarta odcinkowa historia, a zbiór krótkich opowieści z uniwersum Człowieka-Nietoperza, które w oryginalnej serii zostały opublikowane na przestrzeni lat. Kolejnym odstępstwem od struktury poprzednich pięciu tomów jest fakt, iż zamieszczone na łamach "Cmentarnej szychty" komiksy rysowane są nie przez jednego, a wielu rysowników, wśród których znalazło się miejsce dla kilku żółtodziobów, paru weteranów, twórców nawiązujących do przeszłości i wychodzących w przyszłość. Dzięki temu nad albumem unosi się powiew świeżości, a różnorodność serwowanych przez Snydera opowieści sprawia, że komiks czyta się bez zadyszki i z zainteresowaniem.
Spoglądając na poszczególne fabuły, można stwierdzić, że Snyder odstawił na bok zamiłowanie do patosu i epickich pojedynków z najbardziej znanymi wrogami zamaskowanego krzyżowca i nawiązał do kameralnego, detektywistycznego klimatu. Znalazło się tu miejsce zarówno na opowiastki z początków kariery zamaskowanego bohatera, jak i czasów współczesnych. Na łamach "Cmentarnej szychty" współistnieją ze sobą trzy różne wizje Batmana: nieopierzonego żółtodzioba, wytrawnego detektywa i opłakującego śmierć syna mrocznego mściciela. 
Matteo Scalera i Alex Maleev - w ujęciu tych dwóch rysowników Batman prezentuje się wręcz zjawiskowo. Znany z "Black Science" Scalera dostał do narysowania historyjkę w starym stylu - z anonimowym łotrem z ulicy, zagadką detektywistyczną i mrocznym klimatem. Dynamiczna kreska, nieco w stylu Seana Murphy'ego robi wielkie wrażenie. Maleev z kolei pojawia się w zbiorze kilkukrotnie, a jego surowy, realistyczny styl sprawdza się nawet w mrocznej historii o zjawiskach paranormalnych z gościnnym udziałem Supermana. Nieco w cieniu mistrzów, choć wciąż świetnie radzi sobie Greg Capullo, a całkiem udany powrót zalicza Andy Kubert. 
Świetne rysunki i sprawny scenariusz - "Cmentarna szychta" jest albumem, któremu bliżej do klimatu z "Trybunału sów", niż odlotów Snydera z "Mrocznego miasta". Dla fanów superbohaterskich komiksów jest to pozycja obowiązkowa.
"Batman (tom 6): Cmentarna szychta". Scenariusz: Scott Snyder, James Tynion IV, Marguerite Bennett, Gerry Duggan. Rysunki: Greg Capullo, Danny Miki, Wes Craig, Alex Maleev, Matteo Scalera, Dustin Nguyen, Andy Kubert, Andy Clarke, Derek Fridolfs, Jonathan Glapion, Sandra Hope, Craig Yeung, Drew Geraci, Jack Purcell, Sandru Florea, Marc Deering. Kolory: Fco Plascencia, Ian Hannin, Brad Anderson, Nathan Fairbairn, Lee Loughridge, John Kalisz. Tłumaczenie: Marek Starosta, Tomasz Sidorkiewicz. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2015.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl

niedziela, 3 stycznia 2016

Bois-Maury: Assunta/ Rodrigo – Yves H./ Hermann

„Wieże Bois-Maury” Hermanna zakończyły się wraz z tomem dziesiątym, zatytułowanym „Oliwier”. Perypetie rycerza Aymara, podróżującego w poszukiwaniu ziem swych przodków doczekały się ciągu dalszego - serialu zatytułowanego po prostu „Bois-Maury” i traktującego o potomkach dzielnego rycerza. W ekspresowym tempie ukazały się na rynku dwa pierwsze tomy, zatytułowane „Assunta” i „Rodrigo”. Dlaczego jest to bardzo udana kontynuacja?

Przede wszystkim dlatego, że utrzymując klimat pierwowzoru, zaskakuje zmianą techniki rysowania. Hermann nie korzysta już z płaskich kolorów i klasycznego rysunku, a maluje. Po mistrzowsku oddaje pędzlem piękne krajobrazy. Jako, że akcja pierwszego tomu rozgrywa się na Sycylii pod koniec XIII wieku, obrazy wspaniałych plenerów i zamków Hermann kreśli na przemian z niepokojącymi okolicami Etny. Od pierwszych plansz albumu czuć, że w wulkanicznej scenerii rozegra się dramatyczny finał „Assunty”. Wydarzenia, które do niego doprowadzą to mikstura, składająca się z nutki romantyzmu i szczypty rycerskich przygód.

Czy jednak brak dzielnego Aymara, któremu czytelnik towarzyszył przez dziesięć tomów pierwszej serii, nie wpływa na jakość albumu? Otóż, nie wpływa. Hermann snując losy potomka rycerza de Bois-Maury dał mu nie tylko to samo imię, ale i rysy twarzy. Zresztą niemal wszystkie postaci obecne na łamach Assunty zdają się być inkarnacjami bohaterów z pierwszego sezonu. I dobrze. Czytając, czytelnik może się poczuć jak w odwiedzinach u starych znajomych. Komiks napędzany jest przez dwa wątki. Pierwszym jest oczywiście miłość i to od razu taka prawdziwa, od pierwszego wejrzenia, ale też niezwykle trudna do przeżywania, bo goszcząca w sercach pięknej Sycylijki i francuskiego przybysza. Konsumpcja takiego związku mogłaby skutkować rozpłataniem Aymara de Bois-Maury na pół przez ojca Assunty, lub poćwiartowaniem przez jej brata, bo przecież wydawanie córki czy siostry za przybysza napawa sycylijskich szlachciców odrazą. Drugim wątkiem jest pogoń szlachetnych i prawych rycerzy, których jednym z głównych zainteresowań jest palenie wiosek za przebrzydłymi rebeliantami, z rudowłosą Concettą na czele. A wszystko to z historią w tle. Assunta opowiada bowiem o wydarzeniach, które poprzedziły tzw. nieszpory sycylijskie, czyli powstanie Sycylijczyków przeciwko okupantowi w 1282 roku.

„Rodrigo”, czyli drugi tom serii, przenosi nas w czasie do Toledo około roku 1325. No i tak: Nie ma tu żadnego bohatera, który nosiłby nazwisko Bois-Maury – jest za to wielu którzy nazywają się de la Vega. Nie ma też Hermanna jako samodzielnego twórcy, bo scenariuszem wspomaga go jego syn, Yves. Na szczęście syn wywiązuje się z zadania całkiem nieźle, a Rodrigo de la Vega z twarzy podobny jest do Aymara de Bois-Maury. To właśnie poszukiwania utraconej przeszłości są jednym z wątków albumu. Poza tym mamy tu rywalizację dwóch braci, klucz do zrozumienia snów i chrześcijaństwo kontra islam. Seria Hermanna chyba jeszcze nigdy nie była tak przesiąknięta przemocą i drastycznymi scenami, jak w „Rodrigu”. Nic dziwnego – ten tom po części opowiada przecież o tym, jak ludzie zarzynali się w imię religii.

„Bois-Maury” znakomicie, pomysłowo i efektownie kontynuuje wątki głównej serii. Jest to ten sam, światowy poziom, a może nawet ze względu na nową technikę rysowania nieco wyższy? 
"Bois-Maury (tom pierwszy): Assunta, (tom drugi) Rodrigo". Scenariusz: Hermann Huppen i Yves H. Rysunki: Hermann Huppen. Tłumaczenie: Wojciech Birek. Wydawca: Wydawnictwo Komiksowe, Warszawa 2015.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep Gildia.pl

środa, 16 grudnia 2015

Pięciolecie Warsztatów Komiksowych

14 grudnia 2015 roku w Biblio Lublin przy ul. Szaserów w Lublinie odbył się wernisaż wystawy z okazji 5-lecia warsztatów komiksowych, prowadzonych przez Agatę Komorowską i Grzegorza Nowickiego. Zapraszamy do zapoznania się z krótką fotorelacją z tego wydarzenia: