Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jamie Delano. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jamie Delano. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2018

Hell Eternal - Delano/ Phillips

Nie ma to jak zacząć komiks od laski, która rozmawia z… pistoletem. To kolejna osoba (po dziewczynie z Kill Your Boyfriend) zawiedziona systemem edukacyjnym (choć zdobędzie bardzo dobre wykształcenie i pracę w branży komputerowej). Tym razem chodzi o szkolnictwo wyższe. Okazuje się, że sposobem na nudę dla niej jest nie tylko zrobienie czegoś „zbrodniczego”, ale też i „seksualnego”. Niestety nie tylko dla niej.

Kiedy Anne poznaje Sarah, możemy mieć jeszcze wrażenie, że pooglądamy sobie trochę lesbijskich akcji, a że dziewczyny są pokręcone i niezbyt wpasowane w społeczeństwo, to może i będzie dramat rodem z filmu Thelma&Louise. Jednak między szalonymi kochankami pojawia się facet z przekonaniami… nazistowskimi. I dosyć to przerażające, że wykształcone laski pakują się w taką ideologię tylko dlatego, że jedna totalnie na niego leci. Od zauroczenia Sarah i zazdrości Anne zrodzi się dramat, który absolutnie nie musiał się wydarzyć.

W Hell Eternal nie ma szczęśliwego zakończenia, nie ma moralizowania i pouczania. Nie sądzę, żeby chodziło w tym komiksie o antynazistowską agitkę. Delano w zasadzie żadnego z motywów nie wysuwa na pierwszy plan: ani tych ludzkich - fatalnego zauroczenia i zazdrości, ani społecznych – dlaczego inteligentni ludzie wpadają w sidła niebezpiecznych przekonań?, ani ironicznych – ucieczka przed wyimaginowanymi kłopotami.

Delano opowiada zimną historię, w której szorstkie rysunki Phillipsa bezdusznie koloruje Hollingsworth. Nie ma w tym wszystkim nadziei, ale przeczytać i potem podumać można.
(Kuba Jankowski)
"Hell Eternal". Scenariusz: Jamie Delano. Rysunki: Sean Phillips. Kolor: Matt Hollingsworth. Wydawca: DC Vertigo, maj 1998

czwartek, 17 maja 2018

Kompletne świry D.R. & Quinch - Moore/ Davis/ Delano

D.R. & Quinch to kompletne świry. A komiks z ich spektakularnymi przygodami to kolejne spojrzenie w brytyjskie początki mistrza pióra Alana Moore’a. Ta międzygwiezdna komedia składa się z szeregu krótkich, efektownych historii o satyrycznym wydźwięku. 
Po pierwszych stronach spodziewałem się raczej taniego kabareciarstwa, ale jednak mistrz zaskoczył mnie już przy puencie pierwszej opowieści, mówiącej o tym jak główni bohaterowie robili sobie bekę na ziemi, sięgając do czasów jej powstania i będąc świadkami jej końca.  
Kim jest ta strasząca z okładki para względnych przystojniaków? To studenci o ograniczonej poczytalności, uwielbiający pakować się w tarapaty i wychodzić z nich w sposób daleki od standardowego. Na swojej drodze spotykają idiotów w ilościach hurtowych. Sami zresztą też nimi są - pomimo faktu, że ilorazem inteligencji przewyższają każdego ziemianina. 
Kompletne świry to album pełen perełek krótkiej formy. Moore rozkłada na czynniki pierwsze mechanizmy wojny, prawa panujące w wielkim świecie filmu i analizuje związki między miłością i poświęceniem. Robi to z finezją i potrafi rozbawić, w czym również zasługa rysującego album Alana Davisa, sprawnie operującego kreską. Poza czarno białymi komiksami stworzonymi w tym znakomitym duecie, Kompletne świry zawierają także kolorowe plansze pisane przez Davisa wspomaganego przez Jamiego Delano. Wszystko to razem składa się na firmowy produkt brytyjski z lat 80. ubiegłego wieku. 
Dla fanów Moore’a - rzecz niezbędna. Dla miłośników tnących satyr i kosmicznych scenerii - również. 
"Kompletne świry D.R. & Quinch". Scenariusz: Alan Moore, Jamie Delano, Alan Davis. Rysunki: Alan Davis. Tłumaczenie: Bartek Kotlewski, Jacek Więckowski. Wydawca: Studio Lain